czwartek, 15 listopada 2012

Początki Human Resource Management



Zarządzanie zasobami ludzkimi nie oznacza władzy jak się niektórym wydawało, przede wszystkim uczy pokory. W chwili obecnej mój zespół liczy blisko 50 osób. 50 różnych osób, wśród nich: cholerycy, flegmatycy, melancholicy i na szczęście również nie brakuje sangwiników. Współpracując z taką grupą człowiek zdaje sobie sprawę, że nie ma tylko jednego dobrego rozwiązania, nikt nie ma monopolu na prawdę, a merytoryczna krytyka poparta argumentami jest bezcenna.  Zaczęło się w styczniu 2009 roku, byłem wówczas jeszcze studentem informatyki na studiach dziennych. Grywałem na giełdzie, założyłem pierwszą spółkę, przebijałem się do mediów i tam zostałem zauważony. Wówczas przyjechał do Opola mój późniejszy przyjaciel – Jurek z Krakowa. Przedstawił mi możliwość współpracy oparty o umowę agencyjną, elastyczne godziny pracy, wynagrodzenie prowizyjne. Zarobki były uzależnione tylko od efektu, nikt nie mógł mi narzucić ram czasowych oraz limitów. Pomysł nie do końca podobał się moim rodzicom, gdyż miałem obronić pracę magisterską i pracować jako etatowy informatyk. W krótkim czasie praca mnie uzależniła, stała się pasją i wyzwaniem. W czerwcu 2009 roku otworzyliśmy oddział w Opolu, byłem już kierownikiem regionalnym i dyrektorem oddziału.  Rodzice nadal podchodzili do mojej pracy sceptycznie, tylko dlatego, że to nie etat. Nigdy z nimi nie rozmawiałem na temat moich zarobków, bo zawsze uważałem to za temat osobisty. W 2010 zdecydowałem  się na kupno domu, a kredyt otrzymałem bez żadnego problemu, wówczas rodzice zrozumieli, że chyba radzę sobie dobrze. W listopadzie 2010 zostałem dyrektorem regionalnym. Dziś obejmuję swoim zasięgiem 12 województw, moja struktura to ¼ całej firmy, która generuje 1/3  jej całego obrotu.  
Praca z moim zespołem pasjonuje mnie, wiele z tych osób z pełną odpowiedzialnością mogę nazwać przyjaciółmi, różnice zdań były i będą. Zespół ciągle się powiększa, bo nigdy nie zabraknie w nim miejsca dla ludzi z pasją. W swoim zawodzie staram się być perfekcjonistą i tego uczę mój zespół. Zarządzanie zasobami ludzkimi to wyzwanie, które daje wiele satysfakcji, choć zdaję sobie sprawę, że powstały już laleczki voodoo z moją podobizną...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz